środa, sierpnia 30, 2006

OZZY (golden retriever)

"Niczym pył rzucony pod wiatr, zło spada z powrotem na głupca, ktory skrzywdził istotę łagodną, czystą i niewinną."
(Dhammapada)

wtorek, sierpnia 29, 2006

Co robilam w weekend...

... ladowalam, wyladowywalam i jezdzilam, jezdzilam, jezdzilam....

... ale na odpoczynek w milym towarzystwie tez sie czas znalazl :D Posted by Picasa
Za kolkiem... Przez szybe ;) Posted by Picasa

środa, sierpnia 23, 2006

sobota, sierpnia 19, 2006

Bieszczadzka Galeria Barak

Bieszczadzka Galeria Barak


Musze kiedys odwiedzic ta galerie podczas wizyty w Bieszczadzie. I koniecznie isc na warsztaty ceramiczne! Ciagle pamietam moja mala, sliczna miseczke, ktora zrobilam na Konskich Targach w Lutowiskach. Frajda niemala. I ktora potem zostala roztrzaskana przez sikorki, brykajace po stajni na Tarnawie ;)

czwartek, sierpnia 17, 2006

Palcem po mapie...

Google Earth - Home

Swietny darmowy programik do podrozowania po swiecie :) Baaardzo wciaga ;)

środa, sierpnia 02, 2006

Komiksy

Menele Komiks, od ktorego bylam kiedys wrecz uzalezniona :) Niestety facet ostatnio nie ma czasu i go nie aktualizuje - buuu.... :( Posted by Picasa
Moj ulubiony rysunek Mleczki . Niezmiennie napawa mnie wielkim optymizmem - powinnam go sobie wydrukowac i powiesic na scianie.

 Posted by Picasa
Hmmm... Niestety nie pamietam skad sciagnelam ten rysunek. Ale jest rewelacyjny :) Posted by Picasa

poniedziałek, lipca 24, 2006

Beskid Niski

Zachody slonca w gorach maja to do siebie, ze mozna je ogladac kilkukrotnie w ciagu jednego wieczoru :)

Tutaj poruchane - by me.

Z filtrem jak widac - pluje sobie w brode. Ile ja zdjec zmarnowalam... Posted by Picasa
Zdjecie by Asia - nieruchane :) Posted by Picasa

poniedziałek, lipca 17, 2006

Warsztaty w Galerii Soroczka

Bedac w Bieszczadach wykorzystalam okazje i uczestniczylam w warsztatach koralikowej bizuterii lemkowskiej w Uhercach - Orelecu.
W czasie zajec udalo mi sie 'wydlubac' prawie cala mini-krywulke :) To wlasnie to cudenko zolto-rozowawe. Scieg prosciutki i skromniutki, ale od czegos trzeba zaczac.
Mam nadzieje, ze jeszcze sie zalapie na kontynuacje warsztatow. Posted by Picasa
A to juz bransoletka wykonana samodzielnie przeze mnie. Scieg peyote.
Zrobiona w celu testowania sciegu i koralikow, bowiem obiecalam zrobic indian choker dla waznej mi osoby :)
Nosze ja namietnie od kilkunastu dni - na razie sie trzyma. Czyli nitka ujdzie.
Niestety koraliki sa kiepskiej jakosci - na ciemno rozowych widac jak sie wyplukuje farba :/ Nic to - kupimy jednokolorowe.
I do dziela :) Posted by Picasa

Zielona bransoletka.

Bardzo ja lubie dlatego, ze jest... zielona. I nie pasuje mi do niczego :)
Ostrosc gdzies uciekla. Na boki konkretnie. Posted by Picasa

Komplecik ze sloneczkami.

 Posted by Picasa
 Posted by Picasa

Niebieski komplecik.

 Posted by Picasa
 Posted by Picasa
 Posted by Picasa

niedziela, lipca 09, 2006

Gdzies w drodze...

No tak. Dookola niebieskie niebo, swieci sloneczko, a nad Bieszczadami burza i leje - jakze mogloby byc inaczej ;) Bardzo wprawne oko po prawej stronie zobaczy slad teczy.  Posted by Picasa