"Niczym pył rzucony pod wiatr, zło spada z powrotem na głupca, ktory skrzywdził istotę łagodną, czystą i niewinną."
(Dhammapada)
środa, sierpnia 30, 2006
wtorek, sierpnia 29, 2006
Co robilam w weekend...
środa, sierpnia 23, 2006
sobota, sierpnia 19, 2006
Bieszczadzka Galeria Barak
Bieszczadzka Galeria Barak
Musze kiedys odwiedzic ta galerie podczas wizyty w Bieszczadzie. I koniecznie isc na warsztaty ceramiczne! Ciagle pamietam moja mala, sliczna miseczke, ktora zrobilam na Konskich Targach w Lutowiskach. Frajda niemala. I ktora potem zostala roztrzaskana przez sikorki, brykajace po stajni na Tarnawie ;)
Musze kiedys odwiedzic ta galerie podczas wizyty w Bieszczadzie. I koniecznie isc na warsztaty ceramiczne! Ciagle pamietam moja mala, sliczna miseczke, ktora zrobilam na Konskich Targach w Lutowiskach. Frajda niemala. I ktora potem zostala roztrzaskana przez sikorki, brykajace po stajni na Tarnawie ;)
czwartek, sierpnia 17, 2006
środa, sierpnia 02, 2006
poniedziałek, lipca 24, 2006
Beskid Niski
poniedziałek, lipca 17, 2006
Warsztaty w Galerii Soroczka
Bedac w Bieszczadach wykorzystalam okazje i uczestniczylam w warsztatach koralikowej bizuterii lemkowskiej w Uhercach - Orelecu.W czasie zajec udalo mi sie 'wydlubac' prawie cala mini-krywulke :) To wlasnie to cudenko zolto-rozowawe. Scieg prosciutki i skromniutki, ale od czegos trzeba zaczac.
Mam nadzieje, ze jeszcze sie zalapie na kontynuacje warsztatow.
A to juz bransoletka
wykonana samodzielnie przeze mnie. Scieg peyote.
Zrobiona w celu testowania sciegu i koralikow, bowiem obiecalam zrobic indian choker dla waznej mi osoby :)
Nosze ja namietnie od kilkunastu dni - na razie sie trzyma. Czyli nitka ujdzie.
Niestety koraliki sa kiepskiej jakosci - na ciemno rozowych widac jak sie wyplukuje farba :/ Nic to - kupimy jednokolorowe.
I do dziela :)
wykonana samodzielnie przeze mnie. Scieg peyote.Zrobiona w celu testowania sciegu i koralikow, bowiem obiecalam zrobic indian choker dla waznej mi osoby :)
Nosze ja namietnie od kilkunastu dni - na razie sie trzyma. Czyli nitka ujdzie.
Niestety koraliki sa kiepskiej jakosci - na ciemno rozowych widac jak sie wyplukuje farba :/ Nic to - kupimy jednokolorowe.
I do dziela :)
Zielona bransoletka.
niedziela, lipca 09, 2006
Gdzies w drodze...
Subskrybuj:
Posty (Atom)















