1. Weź pod uwagę, że wielka miłość i i wielkie osiągnięcia zawierają w sobie wielkie ryzyko.
2. Gdy coś tracisz, nie trać tej lekcji.
3. Stosuj zasadę SSS - Szacunek dla siebie, Szacunek dla innych, Stuprocentowa odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny.
4. Pamiętaj, że nieotrzymanie tego co chcesz, jest czasami cudownym łutem szczęścia.
5. Naucz się zasad tak, abys wiedział jak je właściwie łamać.
6. Nie pozwól, aby mała niezgoda zniszczyła wielką przyjaźń.
7. Kiedy zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd - natychmiast poczyń kroki, aby to naprawić.
8. Spędź trochę czasu samotnie każdego dnia.
9. Bądź otwrty na zmiany, ale nie porzucaj swoich wartości.
10. Pamiętaj, że cisza jest czasami najlepsza odpowiedzią.
11. Prowadź dobre, honorowe życie. Kiedy się zestarzejesz i będziesz je wspominał, przeżyjesz je jeszcze raz.
12. Atmosfera miłości w Twoim domu niech będzie podstawą Twojego życia.
13. Podczas kłótni z kochanymi osobami, zajmuj sie tylko bieżącymi sprawami. Nie przywołuj przeszłości.
14. Dziel się swoją wiedzą - to sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.
15. Szanuj nasza planetę Ziemię.
16. Raz do roku pojedź w miejsce gdzie jeszcze nie byłeś.
17. Pamiętaj, że najlepsze partnerstwo to takie, w którym wasza miłość przewyższa wasze wzajemne potrzeby.
18. Oceniaj swój sukces poprzez to, z czego musiałeś zrezygnować, aby go osiągnąć.
19. Podchodź do miłości i gotowania z beztroską.
czwartek, maja 24, 2007
poniedziałek, lutego 26, 2007
Sygnaturka!
sobota, lutego 03, 2007
Dzień świstaka w Punxsutawney
Zapowiada się wczesna wiosna. Słynny świstak Phil z Punxsutawney w amerykańskim stanie Pensylwania nie zobaczył dzisiaj swojego cienia.
Według legendy pochodzącej z Niemiec, jeżeli świstak w święto Ofiarowania Pańskiego (Matki Boskiej Gromnicznej, obchodzone 2 lutego) wyjrzy z nory i ujrzy swój cień, będzie jeszcze co najmniej sześć tygodni zimy; jeżeli cienia nie będzie - wkrótce nadejdzie wiosna. Świstaki z Punxsutawney po raz pierwszy zaczęto obserwować w roku 1886.
Prognoza Phila w języku świstaków
2 lutego Phil wychodzi ze swej elektrycznie ogrzewanej norki, rozgląda się za swym cieniem, po czym szepcze prognozę do ucha przedstawicielowi Klubu Świstaka, oczywiście w swoim "świstakowym" języku. Przedstawiciel przekłada to na angielski i informuje opinię publiczną.
(za GW)
Według legendy pochodzącej z Niemiec, jeżeli świstak w święto Ofiarowania Pańskiego (Matki Boskiej Gromnicznej, obchodzone 2 lutego) wyjrzy z nory i ujrzy swój cień, będzie jeszcze co najmniej sześć tygodni zimy; jeżeli cienia nie będzie - wkrótce nadejdzie wiosna. Świstaki z Punxsutawney po raz pierwszy zaczęto obserwować w roku 1886.
Prognoza Phila w języku świstaków
2 lutego Phil wychodzi ze swej elektrycznie ogrzewanej norki, rozgląda się za swym cieniem, po czym szepcze prognozę do ucha przedstawicielowi Klubu Świstaka, oczywiście w swoim "świstakowym" języku. Przedstawiciel przekłada to na angielski i informuje opinię publiczną.
(za GW)
czwartek, stycznia 11, 2007
1,9 TDi
sobota, grudnia 30, 2006
niedziela, grudnia 24, 2006
wytnij sobie gwiazdke!
Zawsze w okolicach Swiat Bozego Narodzenia nachodzi mnie na robienie gwiazdek na choinke - szydelkowych, frywlitkowych, papierowych itp itd :)
Tutaj mozna sobie zrobic wirtualna gwiazdke z papieru - a potem zachowac ja na dysku lub poslac znajomym! Dobrej zabawy!
http://snowflakes.lookandfeel.com/make-a-flake.swf
środa, grudnia 20, 2006
piątek, grudnia 15, 2006
czwartek, grudnia 14, 2006
Ciasto drożdżowe z owocami [z pudla]
(od mamy Damiana)
5 dkg drozdzy
1 szkl. cieplego mleka
3 cale jaja [przebic]
3 lyzki cukru
1/2 szkl. oliwy
W/w skladniki rozbeltac razem w 1 litrowym sloiku
Do pudla [3l] dac 1/2 kg maki i wlac zawartosc sloika. Dobrze wymieszac. Zamknac pudlo -> wstawic do miski z goraca woda [do ok. 3/4 pudla] -> jak urosnie - otwieramy i ruszamy palcem -> zamykamy pudlo -> znow czekamy az urosnie -> przekladamy palucham na blache -> dajemy owoce [jablka w kawalkach, rabarbar itp].
W tzw. miedzyczasie robimy posypke z 1 szkl. maki, 5 lyzek cukru, 10 dkg masla [najlepiej od razu zrobic podwojna porcje!] - zagniatamy razem. Potem posypujemy ciasto.
Pieczemy :)
Lubie to ciasto za jego prostote wykonania i za to. ze mozna sie nim niezle wybabrac :) Najbardziej lubie etap 'beltania' sloika i mieszania paluchem w pudle ;)
Prawidlowo ciasto jest bardzo puszyste, lekkie, a posypka krucha. Pychota!
5 dkg drozdzy
1 szkl. cieplego mleka
3 cale jaja [przebic]
3 lyzki cukru
1/2 szkl. oliwy
W/w skladniki rozbeltac razem w 1 litrowym sloiku
Do pudla [3l] dac 1/2 kg maki i wlac zawartosc sloika. Dobrze wymieszac. Zamknac pudlo -> wstawic do miski z goraca woda [do ok. 3/4 pudla] -> jak urosnie - otwieramy i ruszamy palcem -> zamykamy pudlo -> znow czekamy az urosnie -> przekladamy palucham na blache -> dajemy owoce [jablka w kawalkach, rabarbar itp].
W tzw. miedzyczasie robimy posypke z 1 szkl. maki, 5 lyzek cukru, 10 dkg masla [najlepiej od razu zrobic podwojna porcje!] - zagniatamy razem. Potem posypujemy ciasto.
Pieczemy :)
Lubie to ciasto za jego prostote wykonania i za to. ze mozna sie nim niezle wybabrac :) Najbardziej lubie etap 'beltania' sloika i mieszania paluchem w pudle ;)
Prawidlowo ciasto jest bardzo puszyste, lekkie, a posypka krucha. Pychota!
Placek metrowy z owocami
(od Babci)
26 dkg mąki
26 dkg cukru
4 jaja
8 łyżek gorącej wody
10 łyżek oliwy
1 łyżka proszk do pieczenia
Ubić białka na sztywno -> dodawać po trochu cukier -> po 1 żółtku -> dodać oliwy wymieszanej z gorącą wodą -> wsypać mąkę z proszkiem -> wmieszać delikatnie łyżką -> wylać na posmarowany tłuszczem papier -> truskawki obtoczyć w mące i delikatnie kłasć po górze.
Pieczemy az do zarumienienia sie gory. Sprawdzamy wykalaczką. Po ostygnieciu posypujemy cukrem pudrem.
Zamiast truskawek mozna dac jagody, jablka w kawalkach, albo inne owoce :)
Ciasto jest ekspresowe w wykonaniu i zawsze wychodzi :) Zeby psyspieszyc proces mozna dodac wszystkie zoltka na jeden raz, a wody nie mieszac z oliwa, tylko wlac jedno po drugim odmierzajac lyzka. Czas robienia ciasta ok. 15 min. Czas pieczenia 35-40min. Czas jedzenia - 1h/4os. :)
Wg tego przepisu mozna tez upiec babke - jak juz mamy gotowe ciasto rozdzielamy je na 2 nierowne czesci. Mniejsza z nich mieszamy z kakao. Najpierw wylewamy 'jasne' ciasto do formy [najlepiej keksowka], a potem wzdluz formy, po srodku lejemy 'ciemne'.
26 dkg mąki
26 dkg cukru
4 jaja
8 łyżek gorącej wody
10 łyżek oliwy
1 łyżka proszk do pieczenia
Ubić białka na sztywno -> dodawać po trochu cukier -> po 1 żółtku -> dodać oliwy wymieszanej z gorącą wodą -> wsypać mąkę z proszkiem -> wmieszać delikatnie łyżką -> wylać na posmarowany tłuszczem papier -> truskawki obtoczyć w mące i delikatnie kłasć po górze.
Pieczemy az do zarumienienia sie gory. Sprawdzamy wykalaczką. Po ostygnieciu posypujemy cukrem pudrem.
Zamiast truskawek mozna dac jagody, jablka w kawalkach, albo inne owoce :)
Ciasto jest ekspresowe w wykonaniu i zawsze wychodzi :) Zeby psyspieszyc proces mozna dodac wszystkie zoltka na jeden raz, a wody nie mieszac z oliwa, tylko wlac jedno po drugim odmierzajac lyzka. Czas robienia ciasta ok. 15 min. Czas pieczenia 35-40min. Czas jedzenia - 1h/4os. :)
Wg tego przepisu mozna tez upiec babke - jak juz mamy gotowe ciasto rozdzielamy je na 2 nierowne czesci. Mniejsza z nich mieszamy z kakao. Najpierw wylewamy 'jasne' ciasto do formy [najlepiej keksowka], a potem wzdluz formy, po srodku lejemy 'ciemne'.
niedziela, grudnia 10, 2006
czwartek, listopada 30, 2006
piątek, listopada 24, 2006
Jesienna melancholia vol. 4
Pamięć
Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach,
na podwórkach czułych chwil,
miedzy snem a deja vu;
gdzie losu żart i nagły dramat,
"na każdym progu ciągle drżybproporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym
tu gdzie mnie nie ma jest ponury wietrzny wieczór
ulicami snuje się trujący dym
tu gdzie mnie nie ma nie ma też nadziei
na najmniejszy pozytywny obrót moich spraw
tu gdzie nie mnie nie ma nic w ogóle nie ma
prócz pamięci mej mizernych papierowych raf
Na milczenia zimnym dnie,
w słodkim cyjanku papierosa,
na powierzchni morza głupstw
i pod wodą przykrych snów;
gdzie dziecka śmiech i śmierci kosa,
"na każdym progu zadrży znów proporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma....
Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach...
( muzyka Grzegorz Turnau, słowa Grzegorz Turnau )
Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach,
na podwórkach czułych chwil,
miedzy snem a deja vu;
gdzie losu żart i nagły dramat,
"na każdym progu ciągle drżybproporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym
tu gdzie mnie nie ma jest ponury wietrzny wieczór
ulicami snuje się trujący dym
tu gdzie mnie nie ma nie ma też nadziei
na najmniejszy pozytywny obrót moich spraw
tu gdzie nie mnie nie ma nic w ogóle nie ma
prócz pamięci mej mizernych papierowych raf
Na milczenia zimnym dnie,
w słodkim cyjanku papierosa,
na powierzchni morza głupstw
i pod wodą przykrych snów;
gdzie dziecka śmiech i śmierci kosa,
"na każdym progu zadrży znów proporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma....
Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach...
( muzyka Grzegorz Turnau, słowa Grzegorz Turnau )
poniedziałek, listopada 20, 2006
poniedziałek, listopada 13, 2006
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















